Cześć!
Święta! Święta!
Święta jak wiadomo radosny dla ludzi czas... jednak nie dla wszystkich.
Jestem chora na zapalenie oskrzeli i nie mogę nigdzie wychodzić...
Śniegu niema, jest tylko plucha. Szaro i ponuro za oknem.
Od prawie miesiąca nie wyłam w Borkowie u Arizony...
Podobno ona ostatnio też się przeziębiła.
Przykre :(
Ale cóż zrobić...nie za bardzo lubię zimę, ostatnio to w ogóle nie chce
mi się myśleć że to dopiero początek. Jeszcze styczeń i luty.
Na szczęście w święta są jeszcze prezenty... na pewno coś dla mnie
i Ariz się przytrafi. Niedawno, czyli wczoraj ubierałam choinkę.
Ładna? Ja i moja mama ubierałyśmy...szybko poszło.
Siedzę cały dzień w domu i się nudzę, rozmawiam z moja koleżanka z Borkowa Julką...
Gadamy już ponad półtorej godziny XD
Załamka takie nudy a zaraz święta...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz